Brydż

autor admin | Wrzesień 10th, 2010

Wywodzi się od gry karcianej nazywanej wistem przeznaczonej dla 4 osób i rozgrywanej przy pomocy 52 kart, od brydża różni go brak licytacji. W wista zaczęto grać w XVI wieku w Anglii, skąd szybko wywędrował do innych krajów, w 1742 r. powstała pierwsza książka na temat tej gry, której autorem był Edmond Hoyle.

Wist zdobył ogromną popularność w Europie (w 1857 r. odbył się pierwszy turniej międzynarodowy) Rosji i Ameryce. W 1881 r. powstała Amerykańska Liga Wista.

W tym czasie najprawdopodobniej w carskiej Rosji, chociaż mogła to być również Turcja lub Egipt, powstała odmiana wista zwana brydżem. W 1927 r. Harold Vanderbilt rozbudował i uatrakcyjnił zasady gry, tworząc formę znaną obecnie.

W 1928 r. założono Amerykańską Ligę Brydżową, następnie Światową Federację Brydża, od 1960 r. rozgrywane są olimpiady w tej dziedzinie.

Do gry potrzebnych jest cztery osoby (lub 3 i tzw. dziadek) grających w parach, każda para stara się uzyskać jak najlepszy wynik w zdobywaniu lew. Talia kart liczy 52 sztuki.

Rozdanie podzielone jest na licytację i rozgrywkę, gracz który wygrywa licytację staje się rozgrywającym i dąży do zdobycia takiej liczby lew, jaką wylicytował (lub maksymalnej ilości lew, zależnie od zapisu).

Partner rozgrywającego nie bierze aktywnego udziału w grze, jego rola ogranicza się do wyłożenia kart po wiście oraz dokładania do kolejnych lew, wskazanych przez rozgrywającego.

Przeciwnicy, nazwani obrońcami, usiłują przeszkodzić rozgrywającemu w zdobyciu wystarczającej liczby lew, lub przynajmniej zminimalizowanie zdobytej przez niego liczby punktów (tzw. pozbawienie nadróbek lub doprowadzenie do wpadki).

Po każdym rozegranym rozdaniu, liczona jest liczba lew zdobyta w porównaniu z wylicytowanym kontraktem.

Podczas rozgrywki nie można się komunikować z partnerem na temat posiadanych kart i strategii gry, należy współdziałać z nim, starając się odgadnąć jakie posiada karty (w brydżu sportowym używa się kurtyny oddzielające partnerów).

Można jedynie stosować odzywki licytacyjne, sygnały wistowe i zrzutki w fazie rozgrywki.

Brydż jest dyscypliną sportową, a rozgrywane zawody dzielą się na turnieje par, teamów, turniej indywidualny i mecz brydżowy. Ze względu na zapis wyników można rozróżnić zapis maksymalny, punkty meczowe i system Pattona.

Gry zespołowe i karciane

autor admin | Sierpień 3rd, 2010

Gry zespołowe

Gry zespołowe mieszczą się w najróżniejszych podgatunkach gier. Oczywiście najbardziej popularnym rodzajem gier zespołowych, są po prostu gry sportowe. Minusem sytuacji jest to, że najczęściej potrzeba do nich wielu osób. Chociaż na przykład do siatkówki plażowej wystarczą drużyny trzyosobowe. W zespołach można też grać w gry strategiczne i logiczne. To jest bardzo dobra opcja, szczególnie dla dzieci. Dzięki temu można je nauczyć współpracy i umiejętności negocjacji. Co może się wydać trochę zaskakujące, w gry komputerowe też można grać zespołowo. Oczywiście nie we wszystkie, ale jednak jest to możliwe. Często gry zespołowe stanowią atrakcję na przykład imprez plenerowych. Wówczas, razem z rodziną czy przyjaciółmi można się wykazać umiejętnością współpracy, biorąc udział na przykład w przeciąganiu liny czy biegu z przeszkodami. Właściwie niezależnie od tego jaką dokładnie grę zespołową wybierzemy, możemy mieć pewność, że skutecznie nam ona przypomni nie tylko o umiejętności kooperacji, ale również o tym, jak ważni w naszym życiu są ludzie.

Gry karciane

Gry karciane są niewątpliwie bardzo popularne. Rzecz jasna w ich zakresie mieści się i hazard, ale może w tak mroczne rejony nie schodźmy. Zajmijmy się raczej nieszkodliwymi, domowymi gierkami karcianymi, odpuszczając sobie grę na pieniądze czy na fanty. Gry karciane oczywiście najprzyjemniejsze są w dobrym towarzystwie i z butelką czerwonego wina. Wtedy zabawa może być naprawdę niezła. Nie musimy się zbytnio zagłębiać w kwestie hazardowe, by nieco urozmaicić zabawę. Poker rozbierany to żadna nowość. Spróbujmy być bardziej kreatywni, możemy zagrać o zwierzenia albo wyzwania. Oczywiście możemy też wykorzystać sytuacje i pograć na zadania, taki jak na przykład zmywanie czy odkurzanie. Tak, tak, nieetyczne to i niewątpliwie podstępne, ale cóż. Taka okazja nie zdarza się codziennie. W końcu nic nie stoi na przeszkodzie, by oprócz dobrej zabawy, ułatwić sobie życie i załatwić kilka najbardziej prozaicznych spraw. Chociaż lepiej uważać, żeby nie wymienić mycia naczyń na przykład na mycie samochodu.